Co daje profil w mediach społecznościowych
Zasięg i rozmowę. Czytelnik widzi twój wpis, komentuje, wysyła go znajomemu. To jedyny kanał, w którym ktoś, kto nigdy nie słyszał o twojej książce, może na nią trafić bez szukania.
Ma też wady, które autorzy odkrywają po kilku miesiącach. Wpis żyje kilka godzin. Algorytm może obciąć zasięg z dnia na dzień. Link do księgarni w poście bywa ukrywany, a po kliknięciu nie wiesz, kto przeszedł dalej. Platforma nie jest twoja, więc listę obserwujących możesz stracić razem z kontem.
Co daje własna strona książki
Stały adres, który działa za rok tak samo jak dziś. Czytelnik znajduje okładkę, opis, pierwszy rozdział i odnośniki do księgarń w jednym miejscu. Kto przeczytał próbkę do końca, jest znacznie bliżej zakupu niż ktoś, kto zobaczył okładkę w strumieniu wpisów.
Druga zaleta to dane. Na własnej stronie widzisz, skąd przyszli czytelnicy i ilu kliknęło do księgarni. Dzięki temu wiesz, czy wpis na profilu albo kampania z twórcami przynosi czytelników, czy tylko polubienia. Gotowe rozwiązanie opisujemy na stronie strona internetowa książki dla autora.
Zestawienie w praktyce
- Zasięg wśród nowych osób, wygrywają media społecznościowe.
- Trwałość i kontrola nad tym, co widzi czytelnik, wygrywa własna strona.
- Pomiar ścieżki od wejścia do kliknięcia w księgarnię, wygrywa własna strona.
- Czas pracy po starcie, mniej kosztuje strona: raz ją ustawiasz, a profil wymaga wpisów co tydzień.
- Gotowość do zakupu odwiedzającego, wygrywa strona z fragmentem, bo czytelnik zna już styl książki.
Jak je połączyć bez dodatkowej pracy
Zasada jest prosta: profil zbiera uwagę, strona ją przejmuje. Każdy wpis o książce kończy się jednym linkiem do strony tytułu, nie do trzech księgarń naraz. Na stronie czytelnik czyta fragment i dopiero wtedy wybiera sklep.
Oznacz osobno link z profilu, z newslettera i z każdej współpracy. Po dwóch tygodniach zobaczysz, który kanał daje czytelników kończących próbkę, i tam wydasz kolejną godzinę albo złotówkę. Podobnie wygląda to w newsletterze, który opisujemy w artykule fragment książki w newsletterze.
Ile zasięgu potrzebujesz, żeby strona miała sens
Mniej, niż się wydaje. Pierwsze kilkadziesiąt wejść wystarczy, żeby sprawdzić, czy próbka kończy się kliknięciem do księgarni. Jeśli nie, problem leży w fragmencie albo w ofercie pod nim, a nie w liczbie obserwujących. Dobór tekstu opisuje artykuł jak wybrać fragment książki do promocji.
Gdy zasięg rośnie, a budżet pozwala, możesz zlecić promocję na Instagramie i od razu kierować ją na stronę tytułu. Dopasowanie profilu do tematu książki oszczędza więcej budżetu niż duża liczba obserwujących.
Od czego zacząć w tym tygodniu
- Wybierz fragment, który kończy się zawieszeniem akcji, i opublikuj go pod jednym adresem.
- Podepnij ten adres w opisie profilu i w stopce maili.
- Dodaj odnośniki do wszystkich księgarń, w których sprzedajesz książkę.
- Po dwóch tygodniach porównaj kanały i zdecyduj, który dostaje więcej czasu.
Ile to kosztuje
Plan Start jest zaprojektowany dla jednego autora z kilkoma tytułami, a ceny i rabat przy rozliczeniu rocznym znajdziesz w cenniku. Porównaj to z kosztem jednej płatnej kampanii, której wyniku bez własnej strony nie zmierzysz. Szerzej o budżecie piszemy w artykule ile kosztuje promocja książki. Ofertę dla autorów opisuje strona promocja książki dla autora wydającego samodzielnie.