Z czego składa się budżet promocji
Nie ma jednej stawki za promocję książki, bo każdy tytuł ma inną grupę czytelników i inny kanał, w którym ci czytelnicy są. Zamiast szukać uniwersalnej kwoty, warto rozbić budżet na pozycje i dla każdej zadać to samo pytanie: czy ten wydatek przybliża czytelnika do zakupu.
Materiały, które zostają na stałe
Pierwsza grupa to rzeczy, które robisz raz i wykorzystujesz w każdym kanale. Okładka, opis do księgarń, krótka notka o autorze i fragment do przeczytania. Fragment jest tu najtańszy i najważniejszy, bo odpowiada na pytanie, którego nie rozstrzygnie ani okładka, ani opis: czy podoba mi się język tej książki.
Pod fragmentem warto mieć jeden stały adres, który wstawiasz do newslettera, na profile i do wiadomości do recenzentów. Plan Start w Fragment obejmuje 10 aktywnych tytułów i kosztuje 249 zł netto miesięcznie, albo 124,50 zł netto miesięcznie przy rozliczeniu rocznym. Aktualne warunki są w cenniku.
Płatne dotarcie
Druga grupa to wszystko, za co płacisz za każde zobaczenie lub kliknięcie. Reklama w mediach społecznościowych, kampania z twórcami treści, egzemplarze recenzenckie wysyłane blogerom, ogłoszenia w księgarniach. Ta grupa zjada budżet najszybciej, a efekt trudno przypisać do konkretnej złotówki, jeśli nie rozdzielisz kanałów.
Zasada, która oszczędza pieniądze: zanim wydasz złotówkę na dotarcie, sprawdź, czy ruch, który już masz, czyta fragment i klika do księgarni. Jeśli nie klika, kolejna reklama przyniesie więcej czytelników, którzy nie kupują. Najpierw popraw próbkę i stronę, potem kupuj ruch.
Współpraca z twórcami i recenzentami
Koszt zależy od zasięgu i formatu, a rozrzut jest ogromny, od egzemplarza w zamian za opinię po kampanię z wynagrodzeniem. Dla debiutanta najbardziej opłacalne bywa wysłanie linku do fragmentu zamiast paczki. Recenzent przeczyta próbkę w dwie minuty i zdecyduje, czy książka go zainteresuje, a ty nie płacisz za druk i wysyłkę egzemplarzy, które trafią na półkę bez czytania.
Jeśli planujesz kampanię z twórcami, możesz skorzystać z platformy, która dobiera i weryfikuje autorów treści, na przykład przy kampanii z influencerami. Przy książce sprawdza się brief, w którym twórca dostaje link do fragmentu i prosi odbiorców o przeczytanie pierwszego rozdziału.
Narzędzia i czas
Trzecia grupa jest najczęściej pomijana. Newsletter, narzędzie do statystyk, hosting strony autora, a przede wszystkim twój czas. Jeśli wydajesz samodzielnie, godziny spędzone na odpisywaniu, umawianiu spotkań i układaniu postów są kosztem, nawet jeśli nie widać ich na rachunku. Jeden adres fragmentu zastępuje wysyłanie plików w wiadomościach i skraca tę pracę.
Jak policzyć koszt jednego sprzedanego egzemplarza
Zsumuj wydatki na promocję tytułu w danym okresie i podziel przez liczbę sprzedanych egzemplarzy w tym samym okresie. Wynik porównaj z tym, co zarabiasz na jednej sztuce po odliczeniu druku, marży księgarni i podatku. Jeśli koszt pozyskania jednego czytelnika jest wyższy niż zysk z egzemplarza, kampania przynosi stratę, nawet jeśli książka dobrze się sprzedaje.
Żeby ten rachunek miał sens, rozdziel kanały. Dla każdego kanału publikujesz ten sam fragment pod osobnym oznaczeniem i sprawdzasz, ile osób kliknęło do księgarni. Statystyki per źródło opisujemy na stronie funkcje. Dopiero wtedy widzisz, który kanał daje kliknięcia za darmo, a który za sporą kwotę.
Od czego zacząć, gdy budżet jest mały
- Opublikuj fragment pod stałym adresem i podlinkuj go w każdej wiadomości o książce.
- Rozprowadź ten adres w jednym kanale, w którym już masz odbiorców, i policz kliknięcia do księgarni.
- Popraw długość próbki według wyniku. Wskazówki są we wpisie ile książki pokazać w fragmencie.
- Dopiero potem wydawaj na reklamę, jeden kanał naraz, z osobnym oznaczeniem.
- Po pierwszej kampanii porównaj koszt jednego sprzedanego egzemplarza z zyskiem z egzemplarza.
Wydawnictwo a autor wydający samodzielnie
Wydawnictwo rozkłada koszt promocji na wiele tytułów i ma kontakty z księgarniami, ale musi też porównywać wyniki między tytułami, bo każdy ma inną grupę odbiorców. Autor samodzielny wydaje mniej, jednak każdy błąd boli proporcjonalnie bardziej. W obu przypadkach reguła jest ta sama: najpierw tani, stały materiał, który sprawdza zainteresowanie, potem płatne dotarcie.
Szczegóły oferty znajdziesz na stronach dla autorów wydających samodzielnie i dla wydawnictw, a ogólny schemat promocji w opisie promocji książki fragmentem.